Jak wychować dziecko

bambus2

Daj dziecku korzenie i skrzydła

„Jest pewna odmiana chińskiego bambusa, którego nasionka sadzi się do ziemi i przez pierwszy rok podlewa, nawozi, – ale nic nie wyrasta. W drugim roku trzeba podlewać, nawozić i dalej nic…W trzecim i czwartym roku dalej podlewa się i nawozi, ale nic nie wyrasta. W piątym roku dalej nic się nie dzieje, mimo, że nawozi się ją i podlewa jak w poprzednich latach. I nagle, w szóstym roku w przeciągu dwóch tygodni roślina osiąga wielkość kilkunastu metrów. Wręcz rośnie w oczach. Można by się zastanowić, co nasiona robią tak długo w ziemi? Otóż przez te sześć lat bambus buduje olbrzymi system korzeni, sięgający kilkudziesięciu metrów w głąb!” (opowiadanie znalezione w Internecie)

To my- rodzice uczymy dzieci nadziei, optymizmu , wiary w siebie.

Co sprawia, że jedni ludzie są bardziej zadowoleni z życia niż inni ?

Jeśli wrócisz myślami do bajek usłyszanych w dzieciństwie , na pewno zauważysz, jak większość głównych bohaterów musiała przebyć długą drogę, zanim osiągnęła swój cel. Czasem była to podróż na krańce krańca ziemi, czasem walka z potworami (czasem z wiatrakami :) , czasem dłuższe odosobnienie, czasem życie z potworem, a czasem cokolwiek innego, co było mówiąc krótko – bezwzględnie okropne dla danego bohatera.

Każdy z nas przechodzi taką bajkową drogę.

Jej szczęśliwe zakończenie zależy wyłącznie od głównego bohatera – od nas samych- naszej determinacji, skoncentrowania na celu, , sile swojego pragnienia, a przede wszystkim na głębokiej wierze w słuszność tego, co robimy i do czego dążymy.

Erik Erikson, twórca znanej koncepcji ośmiu poziomów rozwoju, uważa, że nadzieja kształtuje się już od wczesnego dzieciństwa. Każda z zaspokojonych potrzeb niemowlaka budzi w nim nadzieję na zaspokojenie następnych, przynosi mu radość i przekonanie, że marzenia mogą się spełniać. Jednocześnie malec uczy się rezygnować z oczekiwań niemożliwych do realizacji.

Amerykański psycholog Rick Snyder twierdzi, że wysoki poziom nadziei mają ludzie, którzy w dzieciństwie otrzymali od rodziców wsparcie, zwłaszcza podczas planowania i realizacji swoich zamierzeń. Dzięki temu nauczyli się stawiać sobie realne cele i motywować się do podejmowania działań zmierzających do ich osiągnięcia.

Dziecko rodzica -pesymisty - z dużym prawdopodobieństwem będzie postrzegało świat tak jak i rodzic.

Dziecko rodzica – pechowca-  ( za takiego się uważającego) z dużym prawdopodobieństwem będzie zauważało i zapamiętywało takie zdarzenia ze swojego życia, które potwierdzą mu, że faktycznie ma pecha.

Dziecko rodzica- optymisty- z dużym prawdopodobieństwem pozytywnie będzie odbierało świat.

Traktuj dziecko jak chiński bambus- dbaj, pielęgnuj, daj wsparcie , optymizm ,wiarę w siebie.

Nie narzekaj , że nie zbierasz owoców swojej pracy już i teraz.

Co o tym myślisz- czy powinno się wychowywać dziecko jak chiński bambus ?

Zobacz i wybierz . Wartościowa wiedza.

http://www.ekademia.pl/kurs/wyrownywaniedeficytow#t29440

Skomentuj

Dodaj swój komentarz