1 lut
Kieszonkowe dla dziecka
Zdaniem zwolenników dziecko dzięki kieszonkowemu rozwija cechy, takie jak wytrwałość, cierpliwość, oszczędność, uczy się wartości pieniądza i planowania wydatków, samodzielnego podejmowania decyzji i panowania nad własnymi zachciankami.
Przeciwnicy z kolei uważają, że nigdy nie ma pewności, czy dziecko nie wyda pieniędzy na rzeczy, które są dla niej niezdrowe albo niebezpieczne. Poza tym może wyrosnąć na materialistę albo wyrobić sobie pogląd, że pieniądze dostaje się za nic.
Jeszcze inni uważają, że owszem dawanie kieszonkowego jest wskazane, ale powinno dziecko z tych pieniędzy również kupować coś do domu – nie tylko przeznaczać na siebie. Dlaczego? Jeśli nie będzie partycypowało w wydatkach domowych nauczy się, że każdą lekko zdobytą kwotę przeznacza się jedynie na przyjemności, co nie wróży dobrze jego dorosłemu życiu.
Pojawiają się pytania :
Jak często dawać ?
Czy interweniować, gdy wydaje na „głupoty”?
Czy młodszemu rodzeństwu też dawać ?
Ile dawać ?
Nie dam jednoznacznej odpowiedzi. Decyzje musisz podjąć sam. Ty znasz swoje dziecko najlepiej.
Jeśli zdecydujesz się na dawanie kieszonkowego proponuję:
- dawać tygodniówki. Dziecko nie ma jeszcze dalekiej perspektywy . Z drugiej strony nie będzie miało jednorazowo sporej kwoty na “głupoty”.
- omów zasady dawania. Przedstaw na co kategorycznie nie zgadzasz się, żeby wydawało
- -ustal cele. Przygotuj też skarbonkę – niech zacznie oszczędzać na ulubioną zabawkę. Możesz umówić się, że jeśli oszczędzi jakąś kwotę, Ty dołożysz resztę na jej zakup.
- porozmawiaj na temat reklam , ich wpływu na ludzi, przekazu jaki niosą , celu do jakiego dążą
- pomóż odróżnić potrzeby od zachcianek.
- w sklepie porównuj z dzieckiem ceny, sprawdzajcie jakość i skład.
- graj w gry „Monopol” , „Biznes”, „Gra w życie”- nauczy się zasad rynkowych.
- angażuj dziecko w rodzinne rozmowy na temat wydatków
- lub trzymaj się zasady Ludwiga Hirszwelda “oszczędzanie jest kroczeniem za życia za własnym pogrzebem. Tę przyjemność należy zostawić innym”
M. Adams
Za darmo
Pewnego wieczoru nasz mały syn wszedł do kuchni, gdzie jego mama właśnie przygotowywała kolację, i wręczył jej zapisaną przez siebie kartkę papieru.
Kiedy mama wytarła w fartuch mokre ręce i wzięła kartkę, przeczytała następujące słowa:
Koszenie trawy – $5.00
Sprzątanie mojego pokoju w tym tygodniu – $1.00
Pójście do sklepu za ciebie – $0.50
Pilnowanie braciszka, kiedy jesteś na zakupach – $0.25
Wynoszenie śmieci – $1.00
Dobre stopnie na półrocze – $5.00
Zmiatanie i grabienie podwórka – $2.00
Razem – $14.75
No cóż, matka popatrzyła na stojącego wyczekująco chłopca i mógłbym przysiąc, że przez głowę przemknęły jej liczne wspomnienia. Następnie wzięła pióro, odwróciła kartkę i napisała na drugiej stronie coś takiego:
Dziewięć miesięcy, podczas których nosiłam cię pod sercem, a ty rosłeś we mnie – za darmo.
Wszystkie noce, gdy czuwałam przy tobie, pielęgnowałam i modliłam się za ciebie – za darmo.
Wszystkie godziny próby i łzy wylane z twojego powodu przez wszystkie lata twojego życia – za darmo.
Kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że całą moją miłość masz za darmo.
Wszystkie noce wypełnione lękiem i zmartwienia, których się spodziewałam – za darmo.
Zabawki, jedzenie, ubrania i nawet podcieranie nosa – za darmo, mój synku.
A kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że prawdziwa miłość nie kosztuje nic.
Drodzy przyjaciele, kiedy nasz syn przeczytał napisane przez matkę słowa, w jego oczach pojawiły się wielkie łzy. Popatrzył na nią i powiedział: “Mamusiu, bardzo cię kocham”. Potem wziął pióro i wielkimi drukowanymi literami dopisał: “ZAPŁACONO”
Powodzenia
Jakie masz doświadczenia w tym związane ?
Jakie masz rady dla innych rodziców?
Zobacz i wybierz . Wartościowa wiedza.
http://www.ekademia.pl/kurs/wyrownywaniedeficytow#t29440
Skomentuj

- Inne wpisy z tej kategorii:
- Jak wychować dziecko
- Dziecko na to - jak na lato
- Efekt Pigmaliona a wychowanie
- Dziecko nieśmiałe, aspołeczne czy samotne
- Dziecko powinno być w centrum rodziny, a nie jej centrum
- Czy łamiesz prawa dziecka ?
- Komputer i i nternet.
- Jak uczy się Twoje dziecko
- Dlaczego dzieci przestają być ambitne?
- Wychowanie dziecka a balon
- Jak zmotywować dziecko
- Problemy dziecka czy Twoje złe nawyki?
- Dzieci bez sukcesu szkolnego
- Jak ubierać bliźnięta
- Pierwsze dni dziecka w szkole




Autor: Mirek dnia 02.02.10 o godz. 17:04
Zastanawiam się od kiedy warto dawać kieszonkowe? Od czego to powinno zależeć?
Autor: Alicja Sieklucka dnia 07.02.10 o godz. 15:15
Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.
Zdarza się, że dziecko w klasie pierwszej już otrzymuje pewne kwoty.
Z drugiej strony znaczny odsetek gimnazjalistów nie otrzymuje kieszonkowego.
Zależy to i od dziecka i od Ciebie. Jego i Twojego podejścia do samodzielności , odpowiedzialności i konsekwencji.
Czy dziecko prosi o kieszonkowe.?
Być może masz taki system wychowania w rodzinie, komunikacji między jej członkami, że dziecko nie odczuwa takiej potrzeby, bądź z góry zakłada, że nie otrzyma kieszonkowego i dlatego nie prosi ?
Autor: Alicja Sieklucka dnia 27.02.10 o godz. 13:49
Zobacz komentarze do tego wpisu na eioba.pl
http://www.eioba.pl/a121978/kieszonkowe_dla_dziecka
Autor: Alicja Sieklucka dnia 21.03.10 o godz. 9:02
PAP donosi
Dzieci w wieku od 4 do 18 lat otrzymują średnio 56 zł kieszonkowego miesięcznie, a daje je swoim pociechom 2/3 rodziców – wynika z badania przeprowadzonego przez Ipsos.
Z badania wynika, że w ciągu ostatnich 6 lat kieszonkowe polskich dzieci wzrosło średnio o 18 zł miesięcznie. Pieniądze są najczęściej wydawane na słodycze (61 proc.), napoje (37 proc.), gazety i czasopisma (27 proc.) oraz karty i abonamenty telefoniczne (21 proc.). Najrzadziej (3 proc.) na teatr, filharmonię i koncerty.
Regularnie kieszonkowe wypłaca dzieciom 29 proc. rodziców. Najczęściej (56 proc. badanych) dostają one jednak pieniądze w formie prezentu od rodziców, dziadków lub krewnych. Tylko 13 proc. pytanych przez Ipsos odpowiedziało, że daje dzieciom pieniądze jako nagrodę za dobre stopnie w szkole.
Na kieszonkowe najczęściej może liczyć młodzież w wieku od 15 do 18 lat. Średnio dostaje ona miesięcznie ok. 82 zł. Młodsze nastolatki otrzymują ok. 43 zł, a najmłodsze dzieci, w wieku od 4 do 6 lat – ok. 21 zł.
Z badania Ipsos wynika, że dzieci mają też wpływ na wydatki rodziców. Najczęściej decydują o wyborze marki towaru, przede wszystkim: słodyczy (86 proc.), jogurtów i serków (78 proc.), napoi gazowanych (65 proc.), zabawek (63 proc.), odzieży i obuwia (60 proc.). Nastolatki, w wieku od 18 do 18 lat, często wpływają na rodziców przy zakupie: telefonów komórkowych (77 proc.), wyborze miejsca rozrywki (61 proc.), gier komputerowych (55 proc.).
Badanie przeprowadzono między 8 a 14 stycznia 2010 r. na losowo-kwotowej próbie 1010 Polaków w wieku ponad 15 lat.