Pamięć i koncentracja a muzyka Mozarta

Co szczególnego jest w muzyce Mozarta?

Terapeuci twierdzą, że jest jasna, ma doskonałą formę i wysoką częstotliwość dźwięku.Podobno taki wpływ mają powtarzalne motywy w muzyce Mozarta ( jak w muzyce POP). To one  mogą w jakiś sposób oddziaływać na centra w korze mózgowej. Taki swoisty bardzo pozytywny e- narkotyk . Muzyka działająca na podświadomość.
Podczas ćwiczeń przy tej muzyce poprawiają się pamięć i koncentracja.

Eksperymentalne wykorzystanie jej dźwięków jest  pomocne w leczeniu zaburzeń słuchu, dysleksji, autyzmu, nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) i innych umysłowych i fizycznych zaburzeń.

Jej fragmenty są wykorzystywane do różnego rodzaju terapii.

Wiadomo, że dźwięk działa na naszą fizjologię (ostry hałas wywołuje wydzielanie hormonu stresu – kortyzolu), nasz nastrój, ale także przebieg nauki ( trudniej się uczy i pracuje w hałasie), czy wreszcie na nasze zachowanie – unikamy nieprzyjemnych dźwięków. Miłe dla nas dźwięki wprawiają nas w dobry nastrój, stajemy się rozluźnieni, lepiej się koncentrujemy. Jest nam przyjemnie, więc zaistniałe sytuacje  w tym stanie,  kojarzą się nam  przyjemnie.

Muzyka Mozarta ma wyjątkowy charakter, bo wpływa np. na układ nerwowy i aktywność sensomotoryczną człowieka .

Wysokie częstotliwości tych dźwięków są zgodne z rytmem pracy serca .

Równoważy również procesy emocjonalne.
Trudno w to uwierzyć, ale dźwięk dociera już do płodu w macicy kobiety, czy nawet wtedy, gdy człowiek jest w śpiączce .
Muzyka pozwala na uwolnienie się od stresu związanego z chorobą, może redukować ból.

Nie jest rzecz jasna cudownym lekarstwem, choć wiele badań potwierdziło, jak ważna jest dla zdrowia stymulacja słuchowa.
Muzyka i rytmiczne dźwięki są używane przed i po operacjach chirurgicznych, puszcza się je też pacjentom, którzy przeszli urazy głowy.

” Podobno ta muzyka podnosi również iloraz inteligencji – z badań przeprowadzonych w 1993 r. wynika, że uczniowie słuchający Mozarta osiągnęli wyższe wyniki w teście inteligencji.Dowiedziono także, że słuchanie jej we wczesnych latach życia pomaga budować neuronalne drogi, które mają wpływ na rozwój języka, pamięci i poczucia przestrzeni.”

Inne źródła donoszą :

„ Obecnie naukowcy z Uniwersytetu Wiednia – Jakob Pietschnig, Martin Voracek i Anton K. Formann – ucinają dyskusję na temat “efektu Mozarta”, przedstawiając precyzyjne wyniki analiz tego zjawiska. “Z pojawiających się co jakiś czas badań nie wynika nic, co pozwalałoby sądzić, że częstsze słuchanie muzyki Mozarta poprawia pracę mózgu i usprawnia nasze poznawcze wysiłki” – twierdzą…. Ściśle określonego “efektu Mozarta” – takiego, jakiego istnienie zasugerowała w swojej publikacji z 1993 r. Rauscher, nie da się potwierdzić. Analizy Austriaków każą więc włożyć go pomiędzy bajki.”

(Za PAP – Nauka w Polsce)

Czy muzyka Mozarta to swoisty e- narkotyk ?

Obecnie pojawia się coraz więcej muzyki mającej celowo oddziaływać na podświadomość- muzyka synchronizująca półkule mózgowe, inna działająca  na obszary w mózgu pomagające schudnąć, inna pomagająca lepiej się zmotywować…Jakiej się doczekamy-powodującej euforię, omamy, szaleństwo..?

Pozostańmy przy Mozarcie. Osobiście bardzo polecam.

Jeżeli zdecydowanie nie lubisz muzyki Mozarta to słuchaj dźwięku wodospadu, szumiącej wody – mają podobne działanie .

( fragment- źródło: Gazeta Wyborcza 16-05-2003)

Jakie masz doświadczenia związane z muzyką Mozarta ?

Osobiście bardzo polecam.

Odpowiedzi: 2 do tego wpisu.

  1. Angelina Shotebenada's Gravatar

    Autor: Angelina Shotebenada dnia 16.12.11 o godz. 21:58

    Jest to dzia

  2. Kevlyn's Gravatar

    Autor: Kevlyn dnia 20.12.11 o godz. 19:54

    Begun, the great internet edcuatoin has.

Dodaj swój komentarz