Dziecko przewlekle chore w szkole i w przedszkolu

W sytuacji, gdy w przedszkolu/szkole/placówce jest uczeń przewlekle chory, dyrektor powinien:

- pozyskać  od rodziców (opiekunów prawnych) ucznia szczegółowe informacje na temat jego choroby oraz wynikających z niej ograniczeń w funkcjonowaniu;

- zobowiązać nauczycieli do pozyskania wiedzy na temat tej choroby, m.in. poprzez analizę publikacji z serii „One są wśród nas”, przekazanych do szkół przez kuratoria oświaty w całej Polsce;

- zorganizować szkolenie kadry pedagogicznej i pozostałych pracowników przedszkola/szkoły/placówki  w zakresie postępowania z chorym dzieckiem – na co dzień oraz w sytuacji zaostrzenia objawów czy ataku choroby;

Czytaj dalej

Dzieci bez sukcesu szkolnego

Syndrom Nieadekwatnych Osiągnięć

Wydaje się być oczywistym, że dziecko tym chętniej się uczy im więcej  sukcesów osiąga. Sukcesy z kolei, iż  są proporcjonalne do stopnia rozumienia przez niego materiału nauczania.

Często jednak tak nie jest.

Czytaj dalej

Serce myszy

Według starożytnej baśni hinduskiej, mysz była ciągle zgnębiona z powodu swojego strachu przed kotem. Czarodziej ulitował się nad nią i przemienił ją w kota. Ale wtedy zaczęła obawiać się psa. Zatem czarodziej przemienił ją w psa. Wtedy zaczęła się bać pantery. Czarodziej więc przemienił ją w panterę. Po tym była pełna strachu przed myśliwym.

W tym momencie czarodziej się poddał. Przemienił ją z powrotem w mysz, mówiąc:

- Nic z tego, co dla ciebie robię, ci nie pomoże, ponieważ masz serce myszy.

Anthony de Mello – “Modlitwa żaby II”


Czytanie dziecka

Czytanie- daj przykład

Widok, od najmłodszych lat, czytających książki rodziców, rozmawiających o nich, prowokuje dziecko do naśladownictwa. Skoro mama i tata czytają, to znaczy, że musi to być coś interesującego. Nasze zachowania są bardzo ważne w tym procesie.

Czytaj dalej

Naucz dziecko odwagi

,,– Opowiem ci o lwie, o wielkim złotym lwie,
Co nie bał się niczego, nawet burzy.

– Niczego nie bał się?

– Niczego nie bał się!

– No pewnie, że się nie bał, bo był duży!
Dużemu to dobrze, dużemu to dobrze,
Bo duży ma dużo odwagi,
Przed niczym nie tchórzy, nie boi się burzy
I nawet Baby Jagi!

Czytaj dalej

Piotruś Pan i Primadonna

Syndrom Piotrusia Pana został po raz pierwszy opisany w 1983 roku przez amerykańskiego psychologa Dana Kileya.Badacz uznał zespół cech takich jak nieodpowiedzialność, narcyzm, lęk przed odrzuceniem i niezdolność do budowania relacji z kobietami za swoistą “chorobę”. Zauważył też, że zespół cech Piotrusia Pana występuje wśród współczesnych mu ludzi dosyć często i dotyka przede wszystkim mężczyzn.

Czytaj dalej

Kiedy dziecko płacze

Dlaczego dziecko płacze- oto jest pytanie ?

Według badań niepokojącym jest stan, gdy dziecko płacze dłużej niż trzy godziny w ciągu dnia.

Dlaczego płacze zdrowe, zadbane małe dziecko – łatwiej by było wymienić dlaczego – nie płacze. Płacze bo: za zimno, za ciepło, za jasno, za ciemno, za głośno, za cicho, za mokro, za ciasno, z głodu, z bólu brzucha, bo psoci się mucha, bo jest zmęczone lub dlatego , że chce się bawić, bo chce usnąć i dlatego, że nie chce spać…..Tak mogłabym przez cały artykuł. W wielu przypadkach, nie jesteśmy w stanie określić –dlaczego płacze. Płacze? – wrzeszczy aż nie może złapać tchu ,sinieje i to trwa zdaje się w nieskończoność. Czujemy się winni jako rodzice, że tak płacze, że nie wiemy dlaczego, że nie wiemy jak pomoc. Jest to dla nas trudna, bolesna sytuacja.

Czytaj dalej

Jak ubierać bliźnięta

Zastanawiam się – dlaczego nie mają takich dylematów rodzice dzieci, między którymi jest mała różnica wieku czy tych  urodzonych w tym samym roku ? Ci rodzice, którzy mają drobną pięcioletnią dziewczynkę i dobrze rozwiniętego , rosłego trzylatka – dlaczego im nie przyjdzie do głowy ubierać dzieci tak samo? Każde z bliźniąt jest   inne ; jeden żywszy- drugi spokojniejszy i cichszy , jeden łakomy – drugi niejadek, jeden  jest „przytulanką”-  drugi się wierci….Z wiekiem różnic przybywa.

Czytaj dalej

Motywacja wewnętrzna i zewnętrzna

Bez entuzjazmu pozostaje tylko alibi

Król francuskich żab miał wydać córkę za mąż. Ponieważ było to jego jedyne dziecko, więc za wszelką cenę chciał ją mieć przy sobie. Niestety tradycja, a także doradcy królewscy nakazywali podjąć jak najszybsze kroki celem znalezienia małżonka dla pięknej żabiej księżniczki. Król wpadł na pomysł ogłoszenia turnieju, którego zwycięzca miałby poślubić księżniczkę. Przewrotność pomysłu polegała na niemożliwym do wykonania zadaniu turniejowym.

Czytaj dalej