10 sie
Mały zastraszacz
Przy kasie w markecie, stałam w kolejce za rodzicami z synkiem. Chłopiec około 6-7 lat. Wiercił się , dotykał toreb innych ludzi, przesuwał ręką po taśmie, ruszał zakupy innych, próbował sam wyjść przeciskając się pod barierką…Na to matka , wiele razy !-:” zostaw, nie ruszaj, oddaj, chodź tu, nie dotykaj bo będziesz miał brudne ręce..”.
W końcu zwróciła się do męża, który do tej pory całkiem spokojnie rozglądał się po sklepie nie zwracając uwagi na pociechę i małżonkę: “powiedz mu coś !” Na co mąż : „chodź tu”; na co dziecko, jak tytuł wpisu- „jak na lato”- robiło dalej swoje.

