<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Szkolne Dziecko &#187; Wychowanie</title>
	<atom:link href="http://szkolnedziecko.pl/temat/wychowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://szkolnedziecko.pl</link>
	<description>Porady pedagoga dla rodziców</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 09:22:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Mały zastraszacz</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/dziecko-na-to-jak-na-lato/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/dziecko-na-to-jak-na-lato/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2011 04:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[metody wychowawcze]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[zastraszacz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2835</guid>
		<description><![CDATA[Dziecko na to jak na lato.
Przy kasie w markecie, stałam w kolejce za rodzicami z synkiem. Chłopiec około 6-7 lat. Wiercił się , dotykał toreb innych ludzi, przesuwał ręką po taśmie, ruszał zakupy innych, próbował sam wyjść przeciskając się pod barierką…Na to matka , wiele razy !-:” zostaw, nie ruszaj, oddaj, chodź tu, nie dotykaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/08/dyrektorka.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3167" title="dyrektorka" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/08/dyrektorka-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a>Dziecko na to jak na lato.</p>
<p>Przy kasie w markecie, stałam w kolejce za rodzicami z synkiem. Chłopiec około 6-7 lat. Wiercił się , dotykał toreb innych ludzi, przesuwał ręką po taśmie, ruszał zakupy innych, próbował sam wyjść przeciskając się pod barierką…Na to matka , wiele razy !-:” zostaw, nie ruszaj, oddaj, chodź tu, nie dotykaj bo będziesz miał brudne ręce..”.</p>
<p>W końcu zwróciła się do męża, który do tej pory całkiem spokojnie rozglądał się po sklepie nie zwracając uwagi na pociechę i małżonkę: &#8220;powiedz mu coś !&#8221; Na co mąż : „chodź tu”;  na co dziecko, jak tytuł wpisu- „jak na lato”- robiło dalej swoje.</p>
<p><span id="more-2835"></span></p>
<p>Wielokrotnie widywałam też dzieci w sklepach wrzeszczące jak obdzierane ze skóry, chcące takim zachowaniem wymóc zakup lub zachowanie rodzica. Często rodzice w takim momencie,  na bok odkładają zasady wychowawcze, by nie wzbudzać większej sensacji.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic">Z perspektywy małego człowieczka , takie zachowanie mu się opłaca. Wystarczy postawić rodzica w kłopotliwej sytuacji.</div></div></p>
<p>Hołdując takiej samej zasadzie podobnie zachowują się też dorośli zastraszacze.  Szefowi &#8211; &#8220;małemu zastraszaczowi&#8221; potrzebna jest też odpowiednia scenografia, kostiumy, rekwizyty, statyści. W swoim wielkim gabinecie siedzi za wielkim biurkiem, często na tle okna, by wchodzących petentów dosłownie oślepiła aura jego wielkości i by pokornie spuszczali wzrok. Zaprzecza, że tyranizuje otoczenie.Trwa w błogiej nieświadomości, strach podwładnych biorąc za oznakę szacunku.Rodzice ośmieszają dziecko przed sobą, rodziną , znajomymi i obcymi.</p>
<p>&#8220;Dorośli&#8221; rodzice, szefowie- krzyczą, grożą, lekceważą. Czy tak tworzy się autorytet? Gdy nie ma się autorytetu sięga się po atrybuty władzy. Takie zachowanie, podobnie jak u dziecka, jest oznaką słabości.</p>
<p><strong>Dawanie dzieciom zbyt wielu albo zbyt mało instrukcji</strong> ma negatywny wpływ na ich rozwój. Nie przynosi również efektów wychowawczych. Właściwie przynosi, tylko nie takie jakie byśmy oczekiwali. Zbyt duży nadzór, kontrola kojarzy się z dominacją bez brania pod uwagę pragnień czy potrzeb dzieci.</p>
<p>Z kolei n<strong>iedostateczny nadzór k</strong>ojarzy się ze zbytnią łagodnością, pobłażaniem, nieegzekwowaniem przyjętych norm postępowania oraz zdjęciem z siebie odpowiedzialności za wychowanie swojego dziecka. Prowadzi również do poczucia braku bezpieczeństwa u dziecka , co jest jedną z podstawowych potrzeb.</p>
<p><strong>Zbyt częste przeskakiwanie z nadzoru do pobłażania</strong> jest równie złe (lub gdy jedno z rodziców wyłącznie nadzoruje, a drugie wyłącznie pobłaża), ponieważ dziecko nie ma świadomości istnienia jasnych reguł opisujących oczekiwania wobec swojej osoby, zasad nagradzania i karania. W takim przypadku dziecko albo decyduje się grać rolę szarej myszy, która cały czas boi się zrobić coś po swojemu, albo rolę rewolucjonisty, który postępuje według własnych wytycznych, za nic mając nieznane sobie regulaminy rodziców.</p>
<p>Ken Blanchard – “przywództwo to nie jest coś co robi się ludziom, ale coś co robi się z ludźmi”. Parafrazując &#8211; wychowywanie to nie jest coś co robi się dzieciom, ale coś co robi się z dziećmi.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic"><strong>Należy zawsze pamiętać, że dziecko ma być w centrum rodziny , a nie jej centrum. To wielka różnica.</div></div></strong></p>
<p><strong><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/05/banerekmój.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-1099" title="banerekmój" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/05/banerekmój.png" alt="" width="148" height="61" /></a><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/dziecko-na-to-jak-na-lato/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze dni dziecka w szkole</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/pierwsze-dni-dziecka-w-szkole/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/pierwsze-dni-dziecka-w-szkole/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Aug 2011 08:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkoła- nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2994</guid>
		<description><![CDATA[Dla dzieci, które pierwszy raz idą do szkoły, najważniejszy  nie jest strach przed szkołą, ale oddzielenie ich od domu i  rodziców. Boją się nieznanego, boją się jak zareagują inne dzieci, boją się jaka będzie nauczycielka – pani, która będzie się nim zajmowała zamiast matki.

Możesz usłyszeć jestem chory, nie chcę iść do szkoły, dlaczego mam tam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla dzieci, które pierwszy raz idą do szkoły, najważniejszy  nie jest strach przed szkołą, ale oddzielenie ich od domu i  rodziców. Boją się nieznanego, boją się jak zareagują inne dzieci, boją się jaka będzie nauczycielka – pani, która będzie się nim zajmowała zamiast matki.</p>
<p><span id="more-2994"></span></p>
<p>Możesz usłyszeć jestem chory, nie chcę iść do szkoły, dlaczego mam tam iść, nie odchodź..</p>
<p>Dziecko może skarżyć się na ból głowy, ból gardła, bóle brzucha  na krótko przed czasem wyjścia na rozpoczęcie roku szkolnego. To naturalne stresowe reakcje.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic"></p>
<p>Słaby związek emocjonalny z ojcem, przy jednoczesnym zbytnim przywiązaniu do matki jest uznawany za  główną przyczynę lęku przed szkołą.</p>
<p></div></div></p>
<p><strong>Co robić?</strong></p>
<p>- sama bądź spokojna- dzieci świetnie wyczuwają nastrój rodzica. Twój strach i obawy jedynie potęgują emocje dziecka.</p>
<p>- wcześniej wybierz się na spacer z dzieckiem i pokaż mu budynek szkoły. Mam nadzieję, że uda się wam wejść również na teren placówki – by dziecko zobaczyło wnętrze; niech narysuje szkołę po powrocie</p>
<p>- pobaw się w szkołę</p>
<p>- opowiedz dziecku ciekawe , twórcze, dowcipne historie ze swojego życia szkolnego</p>
<p>-  opowiedz o swoich miłych doświadczeniach w relacjach z kolegami i koleżankami, nauczycielkami gdy Ty chodziłaś do szkoły. Mam nadzieję, że masz takie doświadczenia.</p>
<p>-  przeczytaj dziecku książeczkę o tematyce szkolnej.</p>
<p>-  unikaj długich pożegnań przed szkołą. Jeśli Twoje dziecko uroni  kilka łez to  nie martw się. Większość dzieci przestaje płakać, gdy  rodzice są już poza zasięgiem wzroku. Najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie dziecka szybko.</p>
<p>-  podporządkuj się regułom szkolnym. Jeżeli dzieci mają być pozostawiane przy szatni, bo schodzi po nie wychowawczyni – to nie prowadź dziecka sama do klasy. Jeżeli dzieci mają pozostawiać swoje stroje gimnastyczne czy podręczniki w jakimś określonym miejscu – to nie każ dziecku nosić ich przy sobie…..Widuję takie sytuacje bardzo często. Sama pokazujesz, że można łamać reguły nauczycielki, więc jak potem wytłumaczysz dziecku, że ma coś zrobić „ bo pani kazała”.</p>
<p>-  dziecko powinno wiedzieć,  że chodzenie do szkoły i nauka to jego obowiązek. Dobrze jeśli jest przyjemnością. Dokładnie tak jak z naszą pracą.</p>
<p>-  cały czas ćwicz u dziecka samoobsługę, samodzielność w jedzeniu, ubieraniu się , przebieraniu na w-f, dbaniu o porządek na biurku….</p>
<p>- słuchaj i bądź zainteresowana tym co dziecko opowiada po powrocie ze szkoły, tym co dzieje się w szkole</p>
<p>- stwórz rytuały , rutynę wczesnego kładzenia się spać by wstać do szkoły wypoczętym, samodzielnego ubierania się , jedzenia śniadania, pakowania drugiego śniadania…</p>
<p>-  kontroluj długość oglądania TV i zabawy przy komputerze</p>
<p>-  ćwicz sprawność fizyczną i rozwijaj zainteresowania dziecka</p>
<p>-  codziennie pomagaj w spakowaniu niezbędnych rzeczy – rób to z dzieckiem – nie za dziecko; z czasem jedynie kontroluj czy spakowało się samo</p>
<p>-  nigdy nie krytykuj nauczycieli. Podważenie autorytetu w większości przypadków spowoduje brak posłuszeństwa wobec nauczyciela, lekceważenie powierzanych obowiązków. Często, w późniejszym czasie, przenosi się na lekceważenie innych dorosłych – również rodziców.</p>
<p>- utrzymuj z wychowawczynią bliski kontakt – dowiaduj się jak funkcjonuje dziecko w relacjach z rówieśnikami, w nauce, w zachowaniu, w samodzielności. Dziecko musi wiedzieć, że współpracujecie – często gdy jest brak takiej współpracy dziecko manipuluje rodzicami.</p>
<p>- nie odrabiaj prac domowych za dziecko, ale pomóż jeśli sobie nie radzi.</p>
<p>-wymagaj kończenia zadań</p>
<p>- wymagaj czystego, starannego prowadzenia zeszytów i ćwiczeń. To uczy staranności, koncentracji, poprawia napięcie drobnych mięśni dłoni</p>
<p>- jeżeli ma nieprawidłowy uchwyt pisarski kup specjalny długopis .</p>
<p>Pierwszy dzień dziecka w szkole to również dzień zmiany Twojego życia drogi Rodzicu. Czekają Cię większe obowiązki. Szkoła dziecka również Ciebie zobowiązuje do odpowiedzialności, systematyczności, planowania działań ze względu na naukę dziecka.</p>
<p>Podkreślałam to wielokrotnie w swoich artykułach- dziecko jest Twoim lustrem. To Twoje podejście do nauki, świata i ludzi determinuje sukces szkolny dziecka w większym stopniu niż jego zdolności i predyspozycje.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic"></p>
<p>“Dzieci przywiązują małą wagę do nauczania, które dostają od swoich rodziców, za to wiernie odwzorowują ich charaktery.”</p>
<p>Mason Cooley</div></div></p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/08/pierwsze-dni-dziecka-w-szkole/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kieszonkowe dla dziecka</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/07/kieszonkowe-dla-dziecka/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/07/kieszonkowe-dla-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2011 16:59:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kieszonkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2893</guid>
		<description><![CDATA[Zdaniem zwolenników dziecko dzięki kieszonkowemu rozwija cechy, takie jak wytrwałość, cierpliwość, oszczędność, uczy się wartości pieniądza i planowania wydatków, samodzielnego podejmowania decyzji i panowania nad własnymi zachciankami.
Przeciwnicy z kolei uważają, że nigdy nie ma pewności, czy dziecko nie wyda pieniędzy na rzeczy, które są dla niego niezdrowe albo niebezpieczne. Poza tym, może wyrosnąć na materialistę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/kieszonkowe.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2954" title="kieszonkowe" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/kieszonkowe-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a>Zdaniem zwolenników dziecko dzięki kieszonkowemu rozwija cechy, takie jak wytrwałość, cierpliwość, oszczędność, uczy się wartości pieniądza i planowania wydatków, samodzielnego podejmowania decyzji i panowania nad własnymi zachciankami.</p>
<p>Przeciwnicy z kolei uważają, że nigdy nie ma pewności, czy dziecko nie wyda pieniędzy na rzeczy, które są dla niego niezdrowe albo niebezpieczne. Poza tym, może wyrosnąć na materialistę albo wyrobić sobie pogląd, że pieniądze dostaje się za nic.</p>
<p><span id="more-2893"></span></p>
<p>Jeszcze inni uważają, że  dawanie kieszonkowego jest wskazane, ale powinno dziecko, z tych pieniędzy,  kupować coś do domu – nie tylko przeznaczać na siebie. Dlaczego? Jeśli nie będzie partycypowało w wydatkach domowych nuczy się, że każdą  lekko zdobyta kwotę przeznacza się na przyjemności, co nie wróży dobrze jego dorosłemu życiu.</p>
<p><strong>Pojawiają się pytania :</strong></p>
<p>Czy dawać ?<br />
Od jakiego wieku dawać ?</p>
<p>Jak często dawać ?</p>
<p>Czy interweniować, gdy wydaje na „głupoty”?</p>
<p>Czy młodszemu rodzeństwu też dawać ?</p>
<p>Ile dawać ?</p>
<p>Nie dam jednoznacznej odpowiedzi. Decyzje musisz podjąć sam. Ty znasz swoje dziecko najlepiej.</p>
<p><strong>Jeśli  zdecydujesz się na dawanie kieszonkowego proponuję:</strong></p>
<p>-         dawać tygodniówki. Dziecko nie ma jeszcze dalekiej perspektywy . Z drugiej strony nie będzie miało jednorazowo sporej kwoty na “głupoty”.</p>
<p>-         omów zasady dawania. Przedstaw na co kategorycznie nie zgadzasz się, żeby wydawało</p>
<p>-         ustal cele. Przygotuj też skarbonkę – niech zacznie oszczędzać na ulubioną zabawkę. Możesz umówić się, że jeśli oszczędzi jakąś kwotę, Ty dołożysz resztę na jej zakup.</p>
<p>-         porozmawiaj na temat reklam , ich wpływu na ludzi, przekazu jaki niosą , celu do jakiego dążą</p>
<p>-         pomóż odróżnić potrzeby od zachcianek.</p>
<p>-         w  sklepie porównuj z dzieckiem ceny, sprawdzajcie jakość i skład.</p>
<p>-         graj w gry „Monopol” , „Biznes”, „Gra w życie”- nauczy się zasad rynkowych.</p>
<p>-         angażuj dziecko w rodzinne rozmowy na temat wydatków</p>
<p>M. Adams</p>
<p><strong><em>Za darmo </em></strong></p>
<p>Pewnego wieczoru nasz mały syn wszedł do kuchni, gdzie jego mama właśnie przygotowywała kolację, i wręczył jej zapisaną przez siebie kartkę papieru.</p>
<p>Kiedy mama wytarła w fartuch mokre ręce i wzięła kartkę, przeczytała następujące słowa:</p>
<p>Koszenie trawy – $5.00<br />
Sprzątanie mojego pokoju w tym tygodniu – $1.00<br />
Pójście do sklepu za ciebie – $0.50<br />
Pilnowanie braciszka, kiedy jesteś na zakupach – $0.25<br />
Wynoszenie śmieci – $1.00<br />
Dobre stopnie na półrocze – $5.00<br />
Zmiatanie i grabienie podwórka – $2.00</p>
<p>Razem – $14.75<br />
No cóż, matka popatrzyła na stojącego wyczekująco chłopca i mógłbym przysiąc, że przez głowę przemknęły jej liczne wspomnienia. Następnie wzięła pióro, odwróciła kartkę i napisała na drugiej stronie coś takiego:</p>
<p>Dziewięć miesięcy, podczas których nosiłam cię pod sercem, a ty rosłeś we mnie – za darmo.</p>
<p>Wszystkie noce, gdy czuwałam przy tobie, pielęgnowałam i modliłam się za ciebie – za darmo.</p>
<p>Wszystkie godziny próby i łzy wylane z twojego powodu przez wszystkie lata twojego życia – za darmo.</p>
<p>Kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że całą moją miłość masz za darmo.</p>
<p>Wszystkie noce wypełnione lękiem i zmartwienia, których się spodziewałam – za darmo.</p>
<p>Zabawki, jedzenie, ubrania i nawet podcieranie nosa – za darmo, mój synku.</p>
<p>A kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że prawdziwa miłość nie kosztuje nic.<br />
Drodzy przyjaciele, kiedy nasz syn przeczytał napisane przez matkę słowa, w jego oczach pojawiły się wielkie łzy. Popatrzył na nią i powiedział: “Mamusiu, bardzo cię kocham”. Potem wziął pióro i wielkimi drukowanymi literami dopisał: “ZAPŁACONO”</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/05/banerekmój.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-1099" title="banerekmój" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/05/banerekmój.png" alt="" width="148" height="61" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/07/kieszonkowe-dla-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamięć i koncentracja a muzyka Mozarta</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/06/pamiec-i-koncentracja-a-muzyka-mozarta/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/06/pamiec-i-koncentracja-a-muzyka-mozarta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jun 2011 13:42:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka Mozarta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2992</guid>
		<description><![CDATA[Co szczególnego jest w muzyce Mozarta?
Terapeuci twierdzą, że jest jasna, ma doskonałą formę i wysoką częstotliwość dźwięku.Podobno taki wpływ mają powtarzalne motywy w muzyce Mozarta ( jak w muzyce POP). To one  mogą w jakiś sposób oddziaływać na centra w korze mózgowej. Taki swoisty bardzo pozytywny e- narkotyk . Muzyka działająca na podświadomość.
Podczas ćwiczeń przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/11/Mozart.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-416" title="Mozart" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/11/Mozart-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Co szczególnego jest w muzyce Mozarta?</p>
<p>Terapeuci twierdzą, że jest jasna, ma doskonałą formę i wysoką częstotliwość dźwięku.Podobno taki wpływ mają powtarzalne motywy w muzyce Mozarta ( jak w muzyce POP). To one  mogą w jakiś sposób oddziaływać na centra w korze mózgowej. Taki swoisty bardzo pozytywny e- narkotyk . Muzyka działająca na podświadomość.<br />
Podczas ćwiczeń przy tej muzyce poprawiają się pamięć i koncentracja.</p>
<p><span id="more-2992"></span></p>
<p>Eksperymentalne wykorzystanie jej dźwięków jest  pomocne w leczeniu zaburzeń słuchu, dysleksji, autyzmu, nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) i innych umysłowych i fizycznych zaburzeń.</p>
<p>Jej fragmenty są wykorzystywane do różnego rodzaju terapii.</p>
<p>Wiadomo, że dźwięk działa na naszą fizjologię (ostry hałas wywołuje wydzielanie hormonu stresu – kortyzolu), nasz nastrój, ale także przebieg nauki ( trudniej się uczy i pracuje w hałasie), czy wreszcie na nasze zachowanie – unikamy nieprzyjemnych dźwięków. Miłe dla nas dźwięki wprawiają nas w dobry nastrój, stajemy się rozluźnieni, lepiej się koncentrujemy. Jest nam przyjemnie, więc zaistniałe sytuacje  w tym stanie,  kojarzą się nam  przyjemnie.</p>
<p>Muzyka Mozarta ma wyjątkowy charakter, bo wpływa np. na układ nerwowy i aktywność sensomotoryczną człowieka .</p>
<p>Wysokie częstotliwości tych dźwięków są zgodne z rytmem pracy serca .</p>
<p>Równoważy również procesy emocjonalne.<br />
Trudno w to uwierzyć, ale dźwięk dociera już do płodu w macicy kobiety, czy nawet wtedy, gdy człowiek jest w śpiączce .<br />
Muzyka pozwala na uwolnienie się od stresu związanego z chorobą, może redukować ból.</p>
<p>Nie jest rzecz jasna cudownym lekarstwem, choć wiele badań potwierdziło, jak ważna jest dla zdrowia stymulacja słuchowa.<br />
Muzyka i rytmiczne dźwięki są używane przed i po operacjach chirurgicznych, puszcza się je też pacjentom, którzy przeszli urazy głowy.</p>
<p>” Podobno ta muzyka podnosi również iloraz inteligencji – z badań przeprowadzonych w 1993 r. wynika, że uczniowie słuchający Mozarta osiągnęli wyższe wyniki w teście inteligencji.Dowiedziono także, że słuchanie jej we wczesnych latach życia pomaga budować neuronalne drogi, które mają wpływ na rozwój języka, pamięci i poczucia przestrzeni.”</p>
<p>Inne źródła donoszą :</p>
<p>„ Obecnie naukowcy z Uniwersytetu Wiednia – Jakob Pietschnig, Martin Voracek i Anton K. Formann – ucinają dyskusję na temat “efektu Mozarta”, przedstawiając precyzyjne wyniki analiz tego zjawiska. “Z pojawiających się co jakiś czas badań nie wynika nic, co pozwalałoby sądzić, że częstsze słuchanie muzyki Mozarta poprawia pracę mózgu i usprawnia nasze poznawcze wysiłki” – twierdzą…. Ściśle określonego “efektu Mozarta” – takiego, jakiego istnienie zasugerowała w swojej publikacji z 1993 r. Rauscher, nie da się potwierdzić. Analizy Austriaków każą więc włożyć go pomiędzy bajki.”</p>
<p>(Za PAP – Nauka w Polsce)</p>
<p>Czy muzyka Mozarta to swoisty e- narkotyk ?</p>
<p>Obecnie pojawia się coraz więcej muzyki mającej celowo oddziaływać na podświadomość- muzyka synchronizująca półkule mózgowe, inna działająca  na obszary w mózgu pomagające schudnąć, inna pomagająca lepiej się zmotywować…Jakiej się doczekamy-powodującej euforię, omamy, szaleństwo..?</p>
<p>Pozostańmy przy Mozarcie. Osobiście bardzo polecam.</p>
<p>Jeżeli zdecydowanie nie lubisz muzyki Mozarta to słuchaj dźwięku wodospadu, szumiącej wody – mają podobne działanie .</p>
<p>( fragment- źródło: Gazeta Wyborcza 16-05-2003)</p>
<p>Jakie masz doświadczenia związane z muzyką Mozarta ?</p>
<p>Osobiście bardzo polecam.</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/06/pamiec-i-koncentracja-a-muzyka-mozarta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak ubierać bliźnięta</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/03/jak-ubierac-bliznieta/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/03/jak-ubierac-bliznieta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 13:05:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[bliźnięta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2980</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiam się – dlaczego nie mają takich dylematów rodzice dzieci, między którymi jest mała różnica wieku czy tych  urodzonych w tym samym roku ? Ci rodzice, którzy mają drobną pięcioletnią dziewczynkę i dobrze rozwiniętego , rosłego trzylatka – dlaczego im nie przyjdzie do głowy ubierać dzieci tak samo? Każde z bliźniąt jest   inne ; jeden [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/03/bliżniaczki1.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-948 alignleft" title="bliżniaczki" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/03/bliżniaczki1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Zastanawiam się – dlaczego nie mają takich dylematów rodzice dzieci, między którymi jest mała różnica wieku czy tych  urodzonych w tym samym roku ? Ci rodzice, którzy mają drobną pięcioletnią dziewczynkę i dobrze rozwiniętego , rosłego trzylatka – dlaczego im nie przyjdzie do głowy ubierać dzieci tak samo? Każde z bliźniąt jest   inne ; jeden żywszy- drugi spokojniejszy i cichszy , jeden łakomy – drugi niejadek, jeden  jest „przytulanką”-  drugi się wierci….Z wiekiem różnic przybywa.</p>
<p><span id="more-2980"></span></p>
<p><a href="../../../../../wp-content/uploads/2010/03/bli%C5%BCniaczki2.jpg"><br />
</a></p>
<p>Ubierając bliźnięta jednakowo wzmacniamy więź między nimi, wyłączamy cześć rywalizacji, powodujemy zmniejszenie konfliktów – ponieważ przez jakiś czas rodzice budują tożsamość bliźniąt na tym, że są takie same. Dzieje się to nie tylko za sprawą ubioru, ale i komunikatów jakie dostają od cioć, wujków, babć…- „ jakie śliczne, takie same, nie do odróżnienia…</p>
<p>Z drugiej strony – rywalizacja między rodzeństwem nie jest taka zła – uczy zachowań komunikacyjnych ( jak mają porozumiewać się podczas konfliktów, asertywności – to spora , przynosząca duże zyski nauka). Celowo napisałam rodzeństwem, a nie bliźniętami – bo to nie ma znaczenia .</p>
<p>Ubierając tak samo prowokuje się zachowania, że każdy z nich będzie domagał się tego samego w tym samym czasie ( nie tylko ubrań ).</p>
<p>Każde z nich jest przecież oddzielną osobowością i chociaż we wczesnych latach taka unifikacja może nikomu nie przeszkadzać, to, w późniejszym okresie może spowodować u dzieci frustrację.</p>
<p>Unifikacja ubioru może sprawić, że w okresie dojrzewania bliźniaki będą decydować się na drastyczne zmiany w wyglądzie, takie jak np. tatuaże, aby tylko odróżnić się od brata, czy siostry.</p>
<p><a href="../../../../../wp-content/uploads/2010/03/bli%C5%BCniaczki.jpg"><br />
</a></p>
<p>Bywa tak, że gdy już same mogą  wybierać, to chcą wyglądać tak samo nawet bez względu na płeć.</p>
<p>Przypomina mi się taka “bajka” de Mello.</p>
<p>Przesłaniem jest  co prawda brak umiejętności słuchania i widzenia drugiego człowieka, ale przytoczę ją w kontekście poruszanego wpisu :</p>
<p>- Henry, jak się zmieniłeś! Byłeś kiedyś taki wysoki, a teraz jesteś taki niski. Byłeś tak dobrze zbudowany, a stałeś się taki szczupły. Byłeś blondynem, a teraz włosy ci ściemniały. Co się stało, Henry?</p>
<p>A Henry odpowiada: – Nie jestem Henry, jestem John.</p>
<p>- Och, i do tego zmieniłeś imię.</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/03/jak-ubierac-bliznieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motywacja wewnętrzna i zewnętrzna</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/motywacja-wewnetrzna-i-zewnetrzna/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/motywacja-wewnetrzna-i-zewnetrzna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Feb 2011 12:50:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkoła- nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2972</guid>
		<description><![CDATA[Bez entuzjazmu pozostaje tylko alibi
Król francuskich żab miał wydać córkę za mąż. Ponieważ było to jego jedyne dziecko, więc za wszelką cenę chciał ją mieć przy sobie. Niestety tradycja, a także doradcy królewscy nakazywali podjąć jak najszybsze kroki celem znalezienia małżonka dla pięknej żabiej księżniczki. Król wpadł na pomysł ogłoszenia turnieju, którego zwycięzca miałby poślubić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/10/zaba.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-156" title="zaba" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/10/zaba.jpg" alt="" width="110" height="83" /></a>Bez entuzjazmu pozostaje tylko alibi</p>
<p>Król francuskich żab miał wydać córkę za mąż. Ponieważ było to jego jedyne dziecko, więc za wszelką cenę chciał ją mieć przy sobie. Niestety tradycja, a także doradcy królewscy nakazywali podjąć jak najszybsze kroki celem znalezienia małżonka dla pięknej żabiej księżniczki. Król wpadł na pomysł ogłoszenia turnieju, którego zwycięzca miałby poślubić księżniczkę. Przewrotność pomysłu polegała na niemożliwym do wykonania zadaniu turniejowym.</p>
<p><span id="more-2972"></span></p>
<p><a href="../../../../../wp-content/uploads/2009/10/zaba.jpg"><br />
</a></p>
<p>W całym żabim królestwie pojawiły się więc afisze z informacją, że ten kto pierwszy wejdzie na Wieżę Eiffla ten poślubi piękną księżniczkę.</p>
<p>W żabim świecie zawrzało : przecież to zadanie jest niewykonalne dla części gatunku ludzkiego, który stworzył to monstrum, więc jakie szanse mają małe żabki?! Żadnych !</p>
<p>Większość żabich amatorów zrezygnowała na starcie. Znalazło się jednak kilku śmiałków  , którzy stwierdzili, że muszą spróbować. Pod wieżą zebrało się mnóstwo kumkających gapiów. Turniej rozpoczęto.</p>
<p>Kilkunastu śmiałków sam widok olbrzyma tak przeraził , że wycofali się nie pokonując nawet pierwszego stopnia. Kilku innych, po pokonaniu paru stopni spojrzało w górę i po jednomyślnym – „Niemożliwe!” – wrócili do tłumu. Dwóch doszło już na trzecie piętro, ale zarówno widok w górę i w dół był przytłaczający, a i zgromadzeni ”kibice” coraz głośniej krzyczeli, że jest to niemożliwe…poddali się. Jednemu udało się pokonać ok. O1% dystansu. Spojrzał na twarze tłumu zgromadzonego pod wieżą – wszystkie krzyczały-: „to niewykonalne’. Głos wewnętrzny dopełnił reszty – zszedł przegrany.</p>
<p>Król już zacierał ręce, gdy nagle z tłumu pod wieżą wyłonił się kolejny śmiałek. Nieśmiało podszedł do pierwszego stopnia prowadzony zrezygnowanymi okrzykami gapiów : „odpuść sobie!”, „to niewykonalne !”.</p>
<p>Pierwszy stopień….pierwsze piętro…już pokonał pierwszą połowę dystansu. Wolno, w swoim własnym tempie, konsekwentnie dążył do góry. Tłum wciąż krzyczał: „zejdź, szkoda twojego czasu!”, „nikt nie jest w stanie wejść na szczyt”. Ostatnie piętro… ostatni schodek – jest! Udało się!</p>
<p>Pozostała już tylko droga z powrotem po odbiór nagrody- ślicznej królewny. Na dole okrzyki, zbiegło się pełno żabich dziennikarzy : „ jak ci się to udało?”, „zrobiłeś coś co było niewykonalne – jak?”, „przecież widziałeś poprzedników, którzy schodzili zrezygnowani, słyszałeś co mówili, widziałeś jak wielka jest wieża i jak wiele trudu cię czeka, słyszałeś zrezygnowane komentarze zgromadzonych – jak, słyszysz, jak ci się to udało!?”.</p>
<p>Bohater uśmiechnął się tylko milcząco. Nagle ktoś z tłumu krzyknął : „On nic nie słyszał-</p>
<p>od urodzenia nie słyszy!”…</p>
<p>Dziękuję Wydawnictwu „Złote Myśli” za wyrażenie zgody na umieszczenie na moim blogu fragmentu ich publikacji „Podążaj za marzeniami” autorstwa Arkadiusza Śmigielskiego certyfikowanego trenera NLP</p>
<p>Link do „Złotych Myśli”  <a href="http://zlotemysli.pl/hibiskus,1/" target="_blank">http://zlotemysli.pl/hibiskus,1/</a></p>
<p>Jak rozumiesz te bajkę ?</p>
<p>Do jakich refleksji Cię skłoniła?</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/motywacja-wewnetrzna-i-zewnetrzna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak być dobrym ojcem</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-byc-dobrym-ojcem/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-byc-dobrym-ojcem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Feb 2011 13:27:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2990</guid>
		<description><![CDATA[Wszystkie opisy  inicjacji dla chłopców,  od wybicia zęba przez obrzezanie do ciężkich prób fizycznych, prowadzą do oddzielenia od kobiet i wejścia w męski świat. Zwykle następuje ona w wieku 7-10 lat. Delikwent przechodzi pod opiekę ojca i innych mężczyzn w plemieniu. Staje się mężczyzną. Świętuje to całe plemię. On już wie, że ma być odważny, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/09/ojciec.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2397" title="ojciec" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/09/ojciec-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wszystkie opisy  inicjacji dla chłopców,  od wybicia zęba przez obrzezanie do ciężkich prób fizycznych, prowadzą do oddzielenia od kobiet i wejścia w męski świat. Zwykle następuje ona w wieku 7-10 lat. Delikwent przechodzi pod opiekę ojca i innych mężczyzn w plemieniu. Staje się mężczyzną. Świętuje to całe plemię. On już wie, że ma być odważny, odpowiedzialny, wytrwały. Wie, że założy rodzinę i jakie będą jego obowiązki wobec niej. Wie do czego zmierza, co go czeka. Przygotowuje się do tego.</p>
<p>Jak i czy w ogóle dzisiejszy zachodni świat przygotowuje chłopca do bycia ojcem?</p>
<p><span id="more-2990"></span></p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic">Czy pozostaje jedynie prosty dylemat : powielić zachowania własnego ojca lub je całkowicie odrzucić?</div></div></p>
<p>Ciekawe – prawda ? Ja kobieta, matka mam napisać  do Was , drodzy tatusiowie , jak macie stać się dobrymi ojcami. Jakie ja mam w tym względzie doświadczenie ? Najłatwiej mi napisać – sam sobie wymyśl jak być dobrym ojcem.</p>
<p>Masz być  :  twardy, empatyczny, czuły, mądry, gotowy do zabawy z dzieckiem , do mycia naczyń, zakupów, ochrony domu, kopania ogródka …masz  potrafić :  zapewnić byt rodzinie, naprawić sprzęt domowy , poruszać się w strefie ekonomii, pomalować ściany….  Masz być  ….schematy, mity, stereotypy..</p>
<p>Dobrze by było gdybyś taki był drogi tato, ale to nie jest najważniejsze. Dla mnie ojciec to ktoś na tyle silny, że zawsze otworzy słoik z przetworem zimowym , ktoś kto w deszcz idzie wyprowadzić samochód i podstawia go pod drzwi żeby dzieci nie zmokły, ktoś kto w najcięższy mróz idzie po lekarstwa dla dziecka , ktoś na tyle odważny, ktoś kto cichutko zamyka drzwi gdy dziecko śpi, ktoś kto popołudniami  po pracy naprawia i maluje stary rowerek po to, by później biegać godzinami przy dziecku trzymając za wystające drewienko, by dziecko nauczyło się samo jeździć, ktoś kto zauważy, że szklą się dziecka oczy i być może ma gorączkę…..</p>
<p>Wrażliwość, zdolność do obdarowywania ludzi uczuciami, energia, wyraziste emocje połączone  ze zdolnością do podejmowania zobowiązań i brania odpowiedzialności, odporność na trudności, wiara w siebie i swoją wartość. Ktoś, w czyich oczach córka czy syn widzą miłość, wiarę i podziw , ktoś na czyją pomoc i wyrozumiałość i wsparcie  córka czy syn mogą liczyć.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic">Czy ten opis, te cechy różnią się od pożądanych również cech matczynych ?  Może w dobie „globalnej wioski ” Mars od Wenus już nie są tak daleko ?</div></div></p>
<p>Uważam, że  za atmosferę w domu odpowiada wcale nie matka tylko ojciec. To jego postawa i  zachowania tworzą klimat w domu. Uważam, że ogromnie przecenia się w tym względzie rolę kobiety , matki .To właśnie tu  upatruję najważniejszej i najtrudniejszej roli ojca. Jeżeli spotkacie gdzieś w literaturze takie podejście to napiszcie do mnie. Mnie udało się jedynie znaleźć słowa Cambella  „Nie zdarzyło mi się spotkać w życiu naprawdę szczęśliwej , pełnej ciepła rodziny, w której mąż i ojciec uchylałby się od rodzinnych powinności. Mąż musi wspierać żonę. Kobiecie trudno jest kochać męża, kiedy czuje, że nie ma on ochoty być dla niej oparciem we wszystkich dziedzinach życia.</p>
<p>Jednak to na mężu spoczywa obowiązek inicjowania miłości. Można pozazdrościć mężom, którzy odkryli ten sekret. Miłość jaką żona odpowiada mężowi, jest darem bezcennym- moim zdaniem – najcenniejszym na świecie. Mężczyzna, który weźmie na siebie całkowitą odpowiedzialność za rodzinę i przejmie inicjatywę w okazywaniu swojego uczucia żonie i dzieciom, otrzyma wspaniałą nagrodę : kochającą go, doceniającą i pomocną żonę oraz doskonale rozwijające się w atmosferze spokoju i bezpieczeństwa dzieci. Każda rozpadająca się rodzina jest pozbawiona męskiego przywództwa w tym względzie.”</p>
<p>Życzę wszystkim ojcom  radości z pełnienia tej roli.</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-byc-dobrym-ojcem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wychować dziecko</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-wychowac-dziecko/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-wychowac-dziecko/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Feb 2011 12:41:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2967</guid>
		<description><![CDATA[Daj dziecku korzenie i skrzydła
„Jest pewna odmiana chińskiego bambusa, którego nasionka sadzi się do ziemi i przez pierwszy rok podlewa, nawozi, – ale nic nie wyrasta. W drugim roku trzeba podlewać, nawozić i dalej nic…W trzecim i czwartym roku dalej podlewa się i nawozi, ale nic nie wyrasta. W piątym roku dalej nic się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/10/bambus2.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-165" title="bambus2" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2009/10/bambus2.jpg" alt="" width="78" height="110" /></a>Daj dziecku korzenie i skrzydła</p>
<p>„Jest pewna odmiana chińskiego bambusa, którego nasionka sadzi się do ziemi i przez pierwszy rok podlewa, nawozi, – ale nic nie wyrasta. W drugim roku trzeba podlewać, nawozić i dalej nic…W trzecim i czwartym roku dalej podlewa się i nawozi, ale nic nie wyrasta. W piątym roku dalej nic się nie dzieje, mimo, że nawozi się ją i podlewa jak w poprzednich latach. I nagle, w szóstym roku w przeciągu dwóch tygodni roślina osiąga wielkość kilkunastu metrów. Wręcz rośnie w oczach. Można by się zastanowić, co nasiona robią tak długo w ziemi? Otóż przez te sześć lat bambus buduje olbrzymi system korzeni, sięgający kilkudziesięciu metrów w głąb!”<em> (opowiadanie znalezione w Internecie)</em></p>
<p><em><span id="more-2967"></span><br />
</em></p>
<p><strong>To my- rodzice uczymy dzieci nadziei, optymizmu , wiary w siebie.</strong></p>
<p>Co sprawia, że jedni ludzie są bardziej zadowoleni z życia niż inni ?</p>
<p>Jeśli wrócisz myślami do bajek usłyszanych w dzieciństwie , na pewno zauważysz, jak większość głównych bohaterów musiała przebyć długą drogę, zanim osiągnęła swój cel. Czasem była to podróż na krańce krańca ziemi, czasem walka z potworami (czasem z wiatrakami, czasem dłuższe odosobnienie, czasem życie z potworem, a czasem cokolwiek innego, co było mówiąc krótko – bezwzględnie okropne dla danego bohatera.</p>
<p>Każdy z nas przechodzi taką bajkową drogę.</p>
<p>Jej szczęśliwe zakończenie zależy wyłącznie od głównego bohatera – od nas samych &#8211; naszej determinacji, skoncentrowania na celu, , sile swojego pragnienia, a przede wszystkim na głębokiej wierze w słuszność tego, co robimy i do czego dążymy.</p>
<p>Erik Erikson, twórca znanej koncepcji ośmiu poziomów rozwoju, uważa, że nadzieja kształtuje się już od wczesnego dzieciństwa. Każda z zaspokojonych potrzeb niemowlaka budzi w nim nadzieję na zaspokojenie następnych, przynosi mu radość i przekonanie, że marzenia mogą się spełniać. Jednocześnie malec uczy się rezygnować z oczekiwań niemożliwych do realizacji.</p>
<p>Amerykański psycholog Rick Snyder twierdzi, że wysoki poziom nadziei mają ludzie, którzy w dzieciństwie otrzymali od rodziców wsparcie, zwłaszcza podczas planowania i realizacji swoich zamierzeń. Dzięki temu nauczyli się stawiać sobie realne cele i motywować się do podejmowania działań zmierzających do ich osiągnięcia.</p>
<p><strong>Dziecko rodzica -pesymisty </strong>- z dużym prawdopodobieństwem będzie postrzegało świat tak jak i rodzic.</p>
<p><strong>Dziecko rodzica – pechowca</strong>-  ( za takiego się uważającego) z dużym prawdopodobieństwem będzie zauważało i zapamiętywało takie zdarzenia ze swojego życia, które potwierdzą mu, że faktycznie ma pecha.</p>
<p><strong>Dziecko rodzica- optymisty-</strong> z dużym prawdopodobieństwem pozytywnie będzie odbierało świat.</p>
<p>Traktuj dziecko jak chiński bambus- dbaj, pielęgnuj, daj wsparcie , optymizm ,wiarę w siebie.</p>
<p>Nie narzekaj , że nie zbierasz owoców swojej pracy już i teraz.</p>
<p>Co o tym myślisz- czy powinno się wychowywać dziecko jak chiński bambus ?</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2011/02/jak-wychowac-dziecko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy dziecko nie chce jeść</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2010/12/kiedy-dziecko-nie-chce-jesc/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2010/12/kiedy-dziecko-nie-chce-jesc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2010 13:14:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2986</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli mała ilość przyjmowanego jedzenia przez dziecko nie wiąże się z chorobą ( pasożyty, choroby układu pokarmowego , ból gardła), jeśli nie obserwujesz stanów stresowych, jeśli nie towarzyszy temu utrata wagi ciała to przyjrzyj się waszym relacjom podczas posiłków.
Często odmowa jedzenia jest reakcją dziecka ma zbyt dużą presję. Tak pokazuje swój bunt.

Być może jedzenie , [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/03/jabłkomotyl.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1308" title="jabłkomotyl" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2010/03/jabłkomotyl-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a>Jeśli mała ilość przyjmowanego jedzenia przez dziecko nie wiąże się z chorobą ( pasożyty, choroby układu pokarmowego , ból gardła), jeśli nie obserwujesz stanów stresowych, jeśli nie towarzyszy temu utrata wagi ciała to przyjrzyj się waszym relacjom podczas posiłków.</p>
<p>Często odmowa jedzenia jest reakcją dziecka ma zbyt dużą presję. Tak pokazuje swój bunt.</p>
<p><span id="more-2986"></span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Być może jedzenie , w jakimś momencie, zaczęło się dziecku kojarzyć z czymś nieprzyjemnym np:</span></p>
<p>- Twoimi uwagami,</p>
<p>- wymaganiem nadmiernego posłuszeństwa czy presją</p>
<p>- okazywaniem zbytniego zmartwienia się czy lęku o dziecko.</p>
<p>Dzieci , tak jak i my, starają się unikać nieprzyjemnych sytuacji.</p>
<p>Niekiedy, w ten sposób, starają się pokazać, że mają również swoje zdanie, że są podmiotami nie zaś „zabawką” w rękach rodziców, dziadków, cioć …</p>
<p><a href="../../../../../wp-content/uploads/2010/03/jab%C5%82komotyl.png"></a></p>
<p><strong>Co robić ?</strong></p>
<p>1. Zwróć uwagę na dietę – czy nie ma w niej za dużo słodyczy, coli, chipsów, czekolady, cacao… Wszystkie te produkty są wysokokaloryczne. Już nieduża ilość wystarczy by pokryć zapotrzebowanie energetyczne na cały dzień. Wtedy dziecko nie je więcej, ale rozwija się prawidłowo. Co nie znaczy, że prawidłowo się odżywia.</p>
<p>2. Wprowadź nowe smaki. Zacznij od mieszania tych , które dziecko już zna z nowymi. Da Ci to możliwość większego urozmaicania posiłków.</p>
<p>3. Przygotowujcie posiłki wspólnie. To świetna zabawa i jednocześnie możliwość bycia razem – rozmowy, zwierzania , opowieści. Daje dziecku poczucie bliskości i bezpieczeństwa.</p>
<p>4. Zapytaj – daj wybór- co chce zjeść? Ryzykownym , według mnie, jest dawanie zbytniego wyboru ( niektórzy tak robią) – proponuję dać wybór między dwoma rodzajami posiłków.(niektórzy twierdzą, że dziecko może decydować o tym co je wtedy, gdy za siebie płaci- ha, ha )</p>
<p>5. Wszyscy lubimy kolory- w posiłkach one są również ważne. Liczy się wygląd , konsystencja, sposób ozdobienia, podania. Ważne jest czy dziecko je samo, czy Ty również wówczas jesz, a nie tylko „liczysz dziecku łyżki”.</p>
<p>6. Nie karz za niezjedzone lub tylko częściowo zjedzone posiłki.  Nie nakładaj na talerz dużych porcji. Z jedzeniem  jak z czytaniem – zbyt gruba książka wyglądem zniechęca do czytania.</p>
<p>Najważniejszym jest jednak, żeby dziecko wiedziało po co je , jakie będą konsekwencje zdrowotne, gdy nie będzie dostarczało organizmowi niezbędnych składników, co Ty czujesz w tej sytuacji, określ swoje oczekiwania. Zapytaj co dziecko czuje, co myśli o jedzeniu ? jak chciałoby jeść ? (rodzaj jedzenia, częstotliwość , kolor, gotowane czy surowe… Już najmłodsze mówiące dziecko Ci to powie.</p>
<p>Wspólnie poszukajcie rozwiązania.</p>
<p>Daj przykład ! Odżywiaj się prawidłowo, dbaj o estetykę wszystkich posiłków i sposób jedzenia. Tak uczymy dzieci nawyków żywieniowych. Postaraj się, by obiady weekendowe spożywane były przez całą rodzinę jednocześnie.</p>
<p>Ciekawostka.</p>
<p>W Kołobrzegu powstał pierwszy na świecie fanklub pomidorowej. Członkowie klubu składają przysięgę, że będą jeść</p>
<p>zupę o każdej porze dnia i nocy. Przyrzekają, że pomidorówką będą częstować nawet wrogów.</p>
<p>Aby wstąpić do elitarnego klubu, trzeba zjeść łyżkę koncentratu pomidorowego.</p>
<p>Powodzenia</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2010/12/kiedy-dziecko-nie-chce-jesc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zmotywować dziecko</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2010/11/jak-zmotywowac-dziecko/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2010/11/jak-zmotywowac-dziecko/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Nov 2010 12:32:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=2962</guid>
		<description><![CDATA[Każdy z nas ma własną piramidę .
Często pytacie mnie- „ jak mam pomóc dziecku”, „ chciałabym mu wszystko zapewnić, ale tak naprawdę nie wiem czego potrzebuje. Gdy pytam – nie odpowiada”.
Dziecko chce dokładnie tego samego co Ty.
Dzieci chcą dokładnie tego samego co my.

Zaspokojenia potrzeb. Jakich ? Różnych .
Poziom ich zaspokojenia nie zależy od warunków zewnętrznych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdy z nas ma własną piramidę .</strong></p>
<p>Często pytacie mnie- „ jak mam pomóc dziecku”, „ chciałabym mu wszystko zapewnić, ale tak naprawdę nie wiem czego potrzebuje. Gdy pytam – nie odpowiada”.</p>
<p>Dziecko chce dokładnie tego samego co Ty.</p>
<p>Dzieci chcą dokładnie tego samego co my.</p>
<p><span id="more-2962"></span></p>
<p>Zaspokojenia potrzeb. Jakich ? Różnych .</p>
<p>Poziom ich zaspokojenia nie zależy od warunków zewnętrznych, a od subiektywnego odczucia.</p>
<p>Koncepcja Maslowa- piramida potrzeb-  jest  kontrowersyjna, a z pewnością nie jest niepodważalna.</p>
<p>Nie zmienia to faktu, że jest najczęściej przywoływaną koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania  motywacji człowieka.</p>
<p>Teoria mówi, że człowiek zaspokaja własne potrzeby po kolei, rozpoczynając od najniższego szczebla tejże piramidy.</p>
<p>Podstawowe potrzeby dziecka zaspokajane są przez rodziców.</p>
<p>Nauka samodzielnego zaspokajania potrzeb przebiega u dziecka najczęściej w drodze obserwacji zachowań dorosłych, ich naśladowania i modelowania.</p>
<p>Najsilniejsza jest potrzeba bezpieczeństwa.</p>
<p>Brak jej zaspokojenia sprzyja wystąpieniu zaburzeń psychosomatycznych.</p>
<p>W dzieciach pozbawionych  troski i miłości wzbudzają się negatywne doznania takie jak:</p>
<p>lęk, frustracja, gniew, niepokój, stres.</p>
<p>Dziecko najczęściej nie potrafi sobie z nimi  radzić i stara się rozwinąć błędne strategie jak: płacz, agresja, apatia, izolowanie się od rówieśników.</p>
<p><a title="Piramida Maslowa" href="http://www.screencast.com/t/1SLwbxXWXRR" target="_blank">http://www.screencast.com/t/1SLwbxXWXRR</a></p>
<p>Jakie masz doświadczenia w tym temacie?</p>
<p>Czy znasz własną piramidę potrzeb?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2010/11/jak-zmotywowac-dziecko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wychować dziecko bez stresu, agresji, przemocy</title>
		<link>http://szkolnedziecko.pl/2010/10/jak-wychowac-dziecko-bez-stresu-agresji-przemocy/</link>
		<comments>http://szkolnedziecko.pl/2010/10/jak-wychowac-dziecko-bez-stresu-agresji-przemocy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Oct 2010 12:14:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alicja Sieklucka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://szkolnedziecko.pl/?p=3045</guid>
		<description><![CDATA[Tylko 8 procent rodziców ma wystarczającą wiedzę i kompetencje do wychowania dzieci – tak wynika z pierwszych w Polsce badań kompetencji wychowawczych rodziców.

Ruszyła  kampania społeczna “Mądrzy Rodzice”, której celem jest zachęcenie rodziców do szukania wiedzy o tym, jak wychowywać dzieci bez stresu, agresji i przemocy. Kampanię zorganizowali wspólnie Rzecznik Praw Dziecka i Fundacja KidProtect . [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko 8 procent rodziców ma wystarczającą wiedzę i kompetencje do wychowania dzieci – tak wynika z pierwszych w Polsce badań kompetencji wychowawczych rodziców.</p>
<p><span id="more-3045"></span></p>
<p>Ruszyła  kampania społeczna “Mądrzy Rodzice”, której celem jest zachęcenie rodziców do szukania wiedzy o tym, jak wychowywać dzieci bez stresu, agresji i przemocy. Kampanię zorganizowali wspólnie Rzecznik Praw Dziecka i Fundacja KidProtect . Na ich zlecenie przeprowadzono test, w którym tysiącosobowa, reprezentatywna próba matek i ojców miała odpowiedzieć na pytanie, jak poradziliby sobie w konkretnych sytuacjach wychowawczych.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic">Po przeliczeniu odpowiedzi rodziców okazało się, że około 17 procent  rodziców uzyskało ocenę niedostateczną, ponad 40 procent mierną, a tylko  8 procent dobrą lub bardzo dobrą.</div></div></p>
<p>Jakub Śpiewak z Fundacji KidProtect podkreśla, że wynik nie świadczy o tym, iż większość Polaków jest złymi rodzicami, ale że po prostu rodzicom brakuje elementarnej wiedzy o tym, jak sobie radzić w konkretnych sytuacjach w relacjach z dziećmi.</p>
<p>Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak powiedział, że trzeba przekonać rodziców, że dziecko jest wyjątkowym człowiekiem, któremu należy się czas i uwaga konieczne do tego, aby pociech nie wychowywała telewizja i bohaterowie gier komputerowych, ale świadomi rodzice.</p>
<p>Stąd hasło kampanii <div class="note"><div class="noteclassic">“Wychowaj swoje dziecko, zanim zrobią to obcy”</div></div></p>
<p>Dane dotyczące agresji i przemocy wśród młodzieży budzą niepokój specjalistów zajmujących się sprawami dzieci, a wzrost przestępczości w tej grupie jest zauważalny. Dorośli – w tym rodzice i opiekunowie – niestety rzadko zadają sobie pytanie o przyczynę tych negatywnych zjawisk. Nie uświadamiają sobie, że to właśnie w nich tkwić może problem. Winą za złe zachowanie dziecka obarczają szkołę lub znajomych, wśród których spędza ono czas wolny. Tymczasem podstawową przyczyną problemu są zaniedbania i błędy, jakie my, rodzice, popełniamy w procesie wychowawczym.</p>
<p>To, jakie będą kolejne pokolenia młodzieży, zależy od nas, dorosłych. Chcemy, aby rodzice przyjrzeli się relacjom panującym w rodzinie i uświadomili sobie, że wszystko, co powiedzą lub zrobią, będzie miało wpływ na przyszłość ich dzieci.</p>
<p>Fundacja KidProtect we współpracy z Rzecznikiem Praw Dziecka przygotowuje Szkoły dla Rodziców. Na razie przygotowywani są liderzy szkół, a w przyszłym roku mają ruszyć zajęcia dla rodziców. Będą je prowadzić specjaliści z dziedziny psychologii pedagogiki i prawa.</p>
<p><a href="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-2899" title="banerek" src="http://szkolnedziecko.pl/wp-content/uploads/2011/07/banerek.png" alt="" width="147" height="59" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://szkolnedziecko.pl/2010/10/jak-wychowac-dziecko-bez-stresu-agresji-przemocy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

